Dziś grasz swój event życia.

Na ostatnim Forum Branży Eventowej dużo było o emocjach, adrenalinie, logistyce, życiu zawodowym na pełnej petardzie. Sam mówiłem o przywództwie. A dziś świat powiedział sprawdzam. Od 1 kwietnia nawet pobiegać nie wolno. Wyjście na spacer z żoną oznacza mandat. To tworzy inny świat – prawdopodobnie do końca czerwca zawodowo niewiele się zmieni. Co teraz?

Po pierwsze – trzeba przeżyć fizycznie. To trudne, bo z dnia na dzień tracimy przychody. W zasadzie wszystkie. Wszystkie moje szkolenia i wystąpienia eventowe zostały skasowane („przesunięte” na jesień) zanim jeszcze rząd ogłosił kwarantanny. Jeśli coś ruszy – to jesienią. I z tym trzeba żyć, zacisnąć pasa. Podstawowe zadanie – przeżyć. Raczej zapomnieć o kolacjach z winem. Raczej pomyśleć o tym, co będziemy jedli w lipcu i sierpniu.

Po drugie – trzeba przeżyć rodzinnie. Jeszcze po Świętach będziemy żyć na ograniczonej przestrzeni i ze skrajnymi ograniczeniami wychodzenia z domów. Koszyczek ubrać trzeba, ale święcić będziemy wirtualnie. Wielkanocne śniadanie też w tym samym wąskim gronie, reszta rodziny na Skypie. To grozi dużymi napięciami, konfliktami, wybuchami emocji. Typowy syndrom ekspozycji – tak jak w łodzi podwodnej lub na małym jachcie w dłuższym rejsie.

Po trzecie – jak ratować nasze emocje? Oto kilka prostych rozwiązań, niemal banalnych. Jednak za kilka tygodni może się okazać, że to one pozwoliły nam przetrwać.

1. Znajdź czas na pracę kiedy dzieci śpią (rano?, wieczorem?) – spokojna godzina pracy da ci więcej niż trzy godziny przerywane przez dzieci,

2. Masz teraz biurko 7 metrów od łóżka, ale odetnij sypialnię od biura nawet jeśli to ten sam pokój – pościel łóżko, ogól się (M) zrób lekki makijaż (K), ubierz się lekko, ale „do pracy”,

3. Nie pracuj w łóżku, nie jedz przy „biurku” – oddziel miejsca snu, pracy, jedzenia i wypoczynku,

4. Opracuj domowy harmonogram – tak jak dawniej na kolonii czy obozie harcerskim – w tym dostęp do łazienki, komputera, czas posiłków, ciche godziny, czas „prywatny” dla każdego,

5. Zrób kartki z napisem „teraz pracuję/on air”, dla każdego z domowników, ustal grafik dyżurów gotowania, sprzątania, itd.

6. Nie rób niczego sam (bo szybciej) – gotowanie czy sprzątanie potrwa dłużej, ale zapewni małemu dziecku twoją bliskość; starsze dziecko może masę rzeczy zrobić samemu – jeśli dzieci się czymś zajmą, będą mniej wisieć na tobie,

7. Pomóż dziecku i stwórz klasową grupę współpracującą – częściej będzie pytało kolegów/koleżanki niż ciebie.

I porada ostatnia: każdemu z nas czasem puszczają nerwy. Ustalmy wcześniej sposób reagowania. Kiedy zaczniesz krzyczeć na drugą połowę, a ona na ciebie na oczach dzieci – będzie katastrofa. Ale pamiętaj – jeśli ktoś na ciebie krzyczy – zamiast podnosić głos powiedz spokojnie cokolwiek dopóki jeszcze możesz. Za chwilę twoje emocje też ruszą i też będziesz krzyczeć. Jeśli wiesz to już teraz, to ustal sposób reagowania przed, a nie po fakcie.

Trzymam kciuki. Łatwo nie będzie. Odrobiny spokoju w Święta!

Marek Skała – trener warsztatowy, coach, mówca inspiracyjny. Właściciel firmy szkoleniowej MEGALIT – Instytut Szkoleń. Od 25 lat prowadzi projekty szkoleniowe i rozwojowe dla największych polskich i światowych koncernów. Moderator warsztatów strategicznych. Autor książek i dziennikarz – publicysta, napisał kilkaset tekstów z zakresu biznesu. Oraz trzy bestsellery „Psychologia Zmiany – rzecz dla wściekniętych”, „Manipulacja Odczarowana” oraz „77Historii, które moa dać Ci kopa w życiu i biznesie”. Nagrody: Ostre Pióro BCC, Proton 2012 dla najlepszego edukatora w branży PR. Prowadzi gościnnie zajęcia z PR i HR na kilku uczelniach w kraju. Osobowość Roku 2015 miesięcznika Osobowości i Sukcesy. Współzałożyciel Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców. Członkostwo w ICF oraz International Federation of Journalists. W 2019 otrzymał nagrodę Złotego Pióra w Wiedniu.

Podziel się:

FacebookLinkedIn