Eventy w digitalu?

Czy event marketing przeniesie się do internetu? Czy na stałe zmieni się obraz branży? Zdecydowanie nie. Póki co jednak szukamy sposobów na realizację naszych projektów w sytuacji pandemii i rozważamy digitalizację eventów. Czy to w ogóle możliwe? A jeśli tak to w jakich okolicznościach?

#integracja – NIE

Wydarzenia, których głównym celem była integracja pracowników lub osób należących do konkretnych grup, zawodów czy branż nie mają raczej większych szans w świecie wirtualnym.

#edukacja – TAK

Zdecydowanie tak. Wydaje się, że wszelkie kongresy branżowe i inne wydarzenia edukacyjne powinny wyjść z obecnej sytuacji obronną ręką. Czy tak będzie? Nie można mieć pewności. Pojawiły się bowiem specyficzne bariery. Najważniejszą z nich jest niechęć naturalnych sponsorów wydarzeń edukacyjnych do inwestowania w zdigitalizowany content. Niechęć zaskakująca, jeśli weźmie się pod uwagę zasięgi i ROI z takiej inwestycji. Z drugiej strony odzwierciedlająca dość dobrze klasyczny układ budżetów marketingowych.

#promocja marki – TAK

Tak, choć pod wieloma warunkami i z ogromną dawką kreatywności. Kluczem jest pamięć o tym, że w evencie tego typu nie komunikujemy się z całkowicie anonimowym tłumem. Jest to działanie marketingowe zawsze oparte na konkretnych bazach danych. Najważniejszy nie będzie tu zasięg a raczej zaangażowanie zdefiniowanej grupy potencjalnych klientów. Ważne jest, żeby uniknąć pokusy zachowania w sieci nagranego materiału, po to by „pracował” latami. Event z natury jest ulotny, chwilowy i daje uczestnikom unikalne korzyści tu i teraz. Dostęp do niego w sieci musi być więc ograniczony:

– możliwy tylko dla wyselekcjonowanej grupy;

– możliwy tylko w określonym czasie.

Uczestnictwo w nim powinno dawać dobrze określone korzyści emocjonalne lub finansowe. Jeśli te warunki zostaną spełnione, powinno się udać. 😊 Wykonalny jest nawet sampling produktów na szeroką skalę z wykorzystaniem cyfrowego eventu. Możemy połączyć nieco już zapomniany klasyczny BTL ze zdigitalizowanym eventem. W trakcie wydarzenia można nawet zachęcić uczestników do prezentowania jak korzystają z otrzymanego pocztą produktu, a także udostępniania tego materiału w social mediach.

#rozrywka – NIEKONIECZNIE

Wbrew pozorom, niekoniecznie. To pole jest już dość dobrze zagospodarowane przez treści VOD, Youtuberów, Tikokerów, klasyczną telewizję, etc. Oczywiście możemy próbować zamienić produkcję eventową w produkcję filmową, ale i tu dla sukcesu niezbędne będzie personalne i czasowe ograniczenie dostępu. Aby uniknąć rywalizacji z potentatami, musimy umieścić nasz projekt na innym rynku niż ten, na którym działają wspomniane platformy.

#employer branding – TAK

Jak najbardziej. 😊 W tym roku możemy zapewnić relaks oraz wartość dodaną pracownikom w inny sposób niż mocno resetujący, przaśny weekend na Mazurach. Wsparcie psychologiczne, lekcje jogi on-line, dostęp do rozrywki na najwyższym poziomie umożliwiony symultanicznie i z możliwością komunikowania się pomiędzy pracownikami. Przed tym segmentem otwierają się nowe, nieodkryte dotąd możliwości i prawdziwa szansa na wprowadzenie odrobiny kreatywności do eventów organizowanych przez działy HR w realu i digitalu.

Agnieszka Huszczyńska

Podziel się:

FacebookLinkedIn