ISTNIEJE TYLKO TO, CO NA SCENIE.

ISTNIEJE TYLKO TO CO NA SCENIE jest przełożeniem zasady Daniela Kahneman’a, że „istnieje tylko to co widzimy.” Daniel Kahneman to profesor psychologii, a jego prace i odkrycia doczekały się nagrody Nobla, więc zdecydowanie warto wziąć pod uwagę jego zdanie.

Koncepcja ta sprowadza się do tego, że percepcja człowieka jest ograniczona do elementów na których skupia on swoją uwagę. Inaczej mówiąc, istnieje tylko to, na co zaświeci reflektor uwagi. Tam, gdzie go skierujemy, tam kierowane są myśli i właśnie uwaga uczestników wydarzenia. Kiedy świadomie wykorzystamy tę regułę, na naszych wydarzeniach mogą pojawić się cuda niczym z pokazów Davida Copperfielda.

Czy zdarzyło się Wam, że będąc gościem na wydarzeniu, którego nie organizowaliście, zauważaliście tylko ubytki, potknięcia, niedociągnięcia, a inni jak gdyby nigdy nic bawili się na całego, nie zauważając tego co Wy? Rzeklibyście: zboczenie zawodowe. A może jednak podejście czysto intencjonalne? Widzieliście błędy, ponieważ na nie kierowaliście swoją uwagę, kiedy inni kierowali ją tam, gdzie zaplanował organizator.

Inny przypadek, wyobraźcie sobie, że jesteście organizatorem wydarzenia. Widzicie każdy najmniejszy błąd, nieuśmiechniętą hostessę, niewyprasowany starannie obrus, bałagan na recepcji. Wy to widzicie, ale istnieje prawdopodobieństwo, że Wasi goście tego nie zauważą dopóki ich uwaga nie zostanie na te niedociągnięcia skierowana. Co w związku z tym? Możecie świadomie odwracać uwagę uczestników od tych niedociągnięć.

To wszystko może dziać się na skalę małego eventu, ale również na skalę naprawdę światowych wydarzeń. Czy pamiętasz ceremonię otwarcia Olimpiady w Rosji w Sochi z 2014 r.? Co pamiętasz z tej ceremonii najlepiej? Ja w sumie pamiętam to czego nawet nie zauważyłam, ponieważ przekaz telewizyjny tego nie pokazał, ale uwagę na to przekierowały media. Nie otworzyło się jedno kółko olimpijskiej instalacji. Była awaria. Organizatorzy przekierowali uwagę widzów, ale dziennikarze tylko czekają na takie wpadki. Taki dziennikarz na naszym wydarzeniu to np. koordynator ze strony klienta, jego uwaga podąża innymi torami niż uwaga uczestnika. Jego reflektor uwagi świeci w najciemniejsze zakamarki wydarzenia – taka jego rola. Ważne, by o tym pamiętać.

Z tego tekstu warto zapamiętać 3 kwestie i myślowo się nad nimi poznęcać:

  1. Metafora reflektora uwagi i identyfikacja, kto i gdzie go kieruje podczas wydarzeń (gdzie uczestnik, gdzie organizator, gdzie klient).
  2. Istnieje tylko to co widzimy. Pomyśl po prostu o tym.
  3. Sprawdź się sam w kilku materiałach video, które poniżej podłączam, gdzie podąża Twoja uwaga.

Barbara Świderska

Podziel się:

FacebookLinkedIn