Ucz się od dzieci i… zyskuj jako event manager!

Jako dorośli mamy być poważni, profesjonalni, umiejący się zachować. Brzmi to może odpowiedzialnie, ale czasem trochę nudno… A gdyby tak dodać do swojej profesjonalnej postawy perfekcyjnego event managera szczyptę szaleństwa i skorzystać z mądrości… dzieci? Może okazać się to nie tylko nowym doświadczeniem, ale też niezłą zabawą  z doskonałymi wynikami!

# powalić branżę

Środowisko eventowe wymaga ogromnych pokładów kreatywności i elastyczności, a nikt nie jest w tym lepszy niż dzieci! Sam kiedyś byłeś podlotkiem z głową pełną szalonych pomysłów. Czemu by nie wykorzystać tych drzemiących pokładów i zaskoczyć wszystkich wokół i siebie samego? Czasem nawet te pomysły, które mogły na początku wydawać się niedorzeczne, po burzy mózgów z zespołem i kilku modyfikacjach okazują się być strzałem w  dziesiątkę ;).

# radosne chwile

W eventach przychodzi taki moment, kiedy robisz setną imprezę i myślisz sobie, że to nic wielkiego, podczas kiedy pierwsze imprezy to było mnóstwo emocji i wewnętrzna duma, że się podołało i wszystko dowiozło na medal. Dzieci natomiast potrafią spontanicznie cieszyć się nawet z małych rzeczy. Jako dorośli patrzymy na nie ze zdumieniem, bo sami zapomnieliśmy o tej wspaniałej umiejętności. Czas więc poćwiczyć radość z mniejszych i większych osiągnięć!

Zwykła mała codzienna frajda z tego, czego udało Ci się dokonać lub czego nowego się nauczyłeś, z jak świetnymi ludźmi współpracujesz, czy jak sprawnie poradziłeś sobie w kryzysie, może zdziałać cuda i odsunąć od Ciebie widmo wypalenia zawodowego oraz sprawić, że będziesz zwyczajnie bardziej zadowolonym event managerem :).

# ah, ta ekspresja!

Kontrolowanie swoich emocji (szczególnie tych negatywnych) jest super przydatną umiejętnością, w szczególności w eventach, ze względu na to, że pracujesz ciągle z ludźmi, którzy potrafią zirytować i wkurzyć. Mali ludzie są mistrzami ekspresji całej gamy emocji – od złości po wielką radość. O ile faktycznie swoją irytację lepiej trzymać w ryzach (jeśli nadal chcesz pracować w tej branży), o tyle pozytywne reakcje powinieneś zaznaczać, pokazywać i dzielić się nimi ze światem. Kontrahenci, klienci i inni sponsorzy zapewne wolą  współpracować z uśmiechniętym eventowcem, który potrafi zażartować niż z cichym ponurakiem, któremu nie wiadomo czemu tak zrzedła mina. A czasem w pożarze wielu spraw i ciągłej gonitwie z czasem wszyscy zapominamy, że zwykły uśmiech potrafi czynić cuda. Zachowanie dobrego humoru poprzez skupianie się na pozytywnych stronach to zdecydowanie kolejna supermoc, którą warto opanować ;).

# niewygodne emocje

Nie namawiamy tym samym do spychania swoich negatywnych emocji, bo przecież takie też występują i jest to ludzka sprawa. Wiadomo, że w pracy należy trzymać je na wodzy, ale potem najlepiej je z siebie wyrzucić. Kumulowanie w sobie stresu i irytacji może zaszkodzić głównie Tobie i Twojemu zdrowiu, chociaż współpracownikom pewnie też się oberwie i to w najmniej spodziewanym momencie… Lepiej więc zrzucać z siebie te negatywne emocje w kontrolowanych warunkach, poza pracą i eventami w ogóle – czyli, w swoim wolnym czasie. Czasem każdy event manager z chęcią powyżywałby się na worku treningowym, więc może czas w końcu zrobić to na serio?!

Od dzieci możesz się naprawdę wiele nauczyć i będą to umiejętności, które paradoksalnie, przydadzą Ci się w pracy event managera. Zapewne przy tym wszystkim sam będziesz mieć z tego fun i znów choć na chwilę poczujesz beztroskę dzieciństwa… oczywiście w granicach rozsądku, bądźmy dorośli! 😉

Niepoprawna Optymistka

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn

Podziel się: